Burza piaskowa w Horyńcu-Zdroju

W drugi dzień Świąt Wielkanocnych z pewnością wielu oczekiwało mokrego śmigusa-dyngusa. Niektórzy nawet liczyli na dar od Natury :). Mieszkańcy Horyńca-Zdroju doczekali się zamiast deszczu….”burzy” piaskowej. Do powstania tego ciekawego zjawiska przyczynił się bardzo silny, wschodni wiatr, który wzbijał tumany drobnego piasku i pyłu z pól przy drodze do Radruża.

Burza piaskowa-film

Reklamy

Wycieczka do Nałęczowa

Słoneczny i ciepły dzień kwietniowy zachęcił do wyjazdu do Nałęczowa. Poniżej kilka zdjęć z tej wycieczki – bardzo skromny wycinek tych wszystkich przepięknych miejsc, którymi Nałęczów oczarowuje turystów.

Zdjęcia: Paweł Rydzewski (telefonem iPhone 8).

Pałac Małachowskich (fot. Paweł Rydzewski)
Willa Róża (fot. Paweł Rydzewski)
Pijalnia czekolady Wedel (fot. Paweł Rydzewski).
Tu potrafią robić naprawdę dobrą kawę espresso, polecam też torcik wiśniowy.
Snatorium Książę Józef (fot. Paweł Rydzewski)
Malownicze mostki w parku (fot. Paweł Rydzewski)

 

Amerykańska lokomotywa na stacji w Horyńcu-Zdroju


Lokomotywa JT42CWRM/Class 66 (fot. Krzysztof Woźny)

Amerykańska lokomotywa na stacji w Horyńcu-Zdroju

Wyprodukowana w USA lokomotywa spalinowa JT42CWRM/Class 66 (prod. Electro-Motive Diesel ) waży 126 ton, a jej silnik osiąga moc 3290 KM!

Spalinowozy Class 66 używane są w Polsce przez prywatnego przewoźnika kolejowego Freightliner PL (FPL) wchodzącego w skład brytyjskiej grupy Freightliner Group.

FPL dostarczył na stację Horyniec-Zdrój kilka tysięcy ton kruszywa, które będzie wykorzystane na cele budowy deptaka spacerowego w dzielnicy uzdrowiskowej.

 

Dalekie obserwacje – aktualności

Punkt w Nowinach Horynieckich wciąż zaskakuje! Na zdjęciu z Haliczem i Rozsypańcem łopaty turbin elektrowni wiatrowych pracujących w okolicach Sambora na Ukrainie w odległości prawie 100 kilometrów!

Wiatraki na Ukrainie – widok z Nowin Horynieckich. fot.Grzegorz Woźny
Wiatraki na Ukrainie – widok z Nowin Horynieckich. Widoczna kopuła cerkwi w Kłonicach (UA). fot.Grzegorz Woźny

Łopaty mają kilka metrów szerokości więc z takiego dystansu nie jest to może zbyt spektakularny widok jednak szczególnie cenny jest dla nas bo po raz kolejny potwierdza się możliwość zobaczenia obiektów stosunkowo niewielkich z dużych odległości. Coraz bardziej realne jest więc to na co czekamy – widok krzyża na Tarnicy z Roztocza Południowego. Na zdjęciach poniżej farmy wiatrowe Kalników i Hnatkowice – Orzechowce stojące bliżej Roztocza, widoczne z Nowin oraz z Łówczy.

Farma Hnatkowice – Orzechowce widok z Nowin. fot.Grzegorz Woźny
Farma Kalników widok z Nowin. fot.Grzegorz Woźny
Farma Hnatkowice – Orzechowce widok z Łówczy. fot. Grzegorz Kostur
Farma Kalników widok z Łówczy. fot. Grzegorz Kostur

Wiatraki wypatrzył Łukasz Wawrzyszko, zdjęcia z Łówczy Grzegorz Kostur, zdjęcia z Nowin Grzegorz Woźny.

Wodospad na młynie w Polance Horynieckiej

Zejście do południowo-roztoczańskich wodospadów to nie spacer po Dahanach ;). Szczególnie jeśli ma się ze sobą dwójkę dzieciaków w wieku 5,5 i 2,5 roku :). W takim właśnie składzie, w ramach edukacji roztoczańskiej zaryzykowałem zejście pod sam próg wodospadu w Polance Horynieckiej. Daliśmy radę!

A tak prezentuje się sam wodospad w przedwiosennym klimacie.

autor: Grzegorz Woźny



Magiczne Czartowe Pole

Rezerwat Czartowe Pole to klasyka turystyki roztoczańskiej. Miejsce piękne o każdej porze roku, ale wiosną ma swój specjalny urok. Wodospady, ruiny papierni, głęboka dolina… Odwiedzaliśmy Czartowe wiele razy, lecz nawet przejeżdżając nie sposób się nie zatrzymać choćby na krótką wycieczkę. Zdjęcia Paweł Rydzewski.

DSC03461DSC03459DSC03451DSC03437DSC03432DSC03431

 

Roztocze Południowe czy Wschodnie?

Południowo – wschodnia część Roztocza nazywana była i jest różnie. Przed II wojną, a także i później nazywano ten teren Roztoczem Rawskim. W obecnych realiach politycznych (Rawa Ruska znajduje się na terytorium Ukrainy) pomysł ten nie wydaje się udany. Zostaje więc: Południowe czy Wschodnie? Obydwie „opcje” mają zwolenników i przeciwników.

Nie będziemy ukrywać, że jesteśmy za Roztoczem Południowym. Dlaczego? Pomijając kwestie czysto psychologiczne (Wschód kojarzy nie za dobrze, a Południe przyjemnie) przyjrzyjmy się innym argumentom: (1) argument instytucjonalny: jako forma ochrony przyrody funkcjonuje „Południoworoztoczański Park Krajobrazowy”, (2) argument naukowy: wiele publikacji naukowych posługuje się terminem „Roztocze Południowe” i to od dawna, np. Roman Ney, „Miocen południowego Roztocza (…)” z 1969 roku, (3) argument turystyczny: w powojennych przewodnikach turystycznych nazwa “Roztocze Południowe” funkcjonuje od 1955 roku, gdy użyła jej Maria Bonkowicz; terminem ten posługują się Wójcikowski i Paczyński – autorzy chyba najbardziej klasycznego przewodnika roztoczańskiego; tej nazwy używa Artur Pawłowski (“Roztocze Południowe zwane też często Wschodnim”); o “Roztoczu Południowym” piszą znani przyrodnicy i turyści Izdebski i Grądziel, a także Grzegorz Rąkowski, autor bardzo popularnego przewodnika „Polska egzotyczna”; jest też mapa wydana przez Kartpol nosząca nazwę „Roztocze Południowe część polska mapa turystyczna 1:50 000”, (4) argument geograficzny – najczęściej przytaczany przez zwolenników „Wschodniego”: w znanym podziale regionów, Jerzy Kondracki ponoć jednoznacznie optuje za taką właśnie nazwą. Nie do końca tak jest. Kondracki pisze: „Roztocze Wschodnie (343.23) ze względu na położenie powinno się nazywać Południowym lub Południowo- Wschodnim”.

Najlepiej więc pozostawić swobodę wyboru w zakresie nazewnictwa, nie oglądając się na różne lokalne próby ogłaszania werdyktu rodem z przysłowiowego już wykładu Jana Tadeusza Stanisławskiego „O wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy” – i vice versa.

My wybraliśmy „Południowe” 🙂